Zagadki Brunona K.

Począwszy od wyboru samego kryptonimu, a skończywszy na spektakularnej konferencji połączonych sił ABW i prokuratury, akcja “Eligiusz” rodzi sporo pytań. I to nawet u osób, które – tak jak ja – stronią od wsłuchiwania się w teorie spiskowe. Czytaj dalej ...

Felieton: Proteza czynna w dni robocze od 8 do 16

Orange pokazało dziś usługę płatności mobilnych NFC (ang. Near Field Communication). Mam nieodparte wrażenie, że zaprezentowało ją właśnie dziś tylko po to, żeby wyprzedzić podobny ruch T-Mobile. Uważam tak z dwóch powodów. Po pierwsze, rzadko jakąś ofertę anonsuje się z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Po drugie, aktualna funkcjonalność rozwiązania jest tak mała, że trudno nie nazwać tego wręcz protezą. Czytaj dalej ...

Niby-premier i niby-rokosz

W polskiej konstytucji obowiązuje tylko jeden sposób odwołania rządu w trybie votum nieufności. Czymś zupełnie innym jest odwołanie go na początku kadencji nowego Sejmu albo w wyniku podania się rządu do dymisji, co – teoretycznie – może nastąpić w dowolnym momencie. Votum nieufności może być, od 1997 r., tylko konstruktywne. I bardzo dobrze. Inaczej mielibyśmy upadek rządu średnio co kilka miesięcy. Tak już kiedyś w polskiej demokracji było – i wystarczy. Czytaj dalej ...

Felieton: Jak zapędzić się w kozi róg, czyli tajemnica Poliszynela

Operatorzy uwielbiają powoływać się na tajemnicę przedsiębiorstwa w dokumentach, które dostarczają UKE. Dzielą swoje opinie i wnioski na część jawną i poufną, wycinają z jawnych prawie wszystkie liczby. Co najśmieszniejsze, ofiarą tych działań padają nawet dane powszechnie dostępne w raportach finansowych – tak się nasi dzielni operatorzy zapędzili w ich cenzurowaniu. Aż w końcu padli ofiarą własnych działań. Czytaj dalej ...

Drogi Sporcie! Radź sobie beze mnie

A może byśmy tak zrezygnowali z finansowania sportu wyczynowego i przygotowań olimpijskich z pieniędzy podatnika? Uznali że to niekoniecznie brązowe medale w wioślarstwie czy zapasach budują naszą markę i zaświadczają o sile i potędze państwa polskiego? Doszli do wniosku, że zamiast łożyć setki milionów na przygotowanie kilkudziesięciu osób do igrzysk, lepiej wydać je na sport masowy i rekreacyjny? Czytaj dalej ...

Drogi Sporcie! Radź sobie beze mnie!

A może byśmy tak zrezygnowali z finansowania sportu wyczynowego i przygotowań olimpijskich z pieniędzy podatnika? Uznali, że to niekoniecznie brązowe medale w wioślarstwie czy zapasach budują naszą markę i zaświadczają o sile i potędze państwa polskiego? Doszli do wniosku, że zamiast łożyć setki milionów na przygotowanie kilkudziesięciu osób do igrzysk, lepiej wydać je na sport masowy i rekreacyjny? Czytaj dalej ...